Rafał Pasieka

Rafał Pasieka

CERTYFIKATY:

„W pogoni za oscypkiem”

Rafał Pasieka

Już kiedyś zdarzały się trzydniowe wypady do Rumunii czy we włoskie Alpy, więc teraz postanowiłem na rozgrzewkę zrobić pierwszy z dystansów, czyli 500 mil.

„W pogoni za oscypkiem” – tak nazywając ten wyjazd. Dzień wcześniej naszła mnie ochota na ten przysmak Podhala, więc długo nie myśląc, wsiadłem na mojego kredensa z 1984 roku (notabene starszego ode mnie).

I pojechałem po świeże oscypki przez Zakopane, słowacką Trstenę, Istebną, Ostrawę i do Wrocławia.